Wojciech Hermeliński: transmisja z lokali wyborczych pod znakiem zapytania

2018-03-01

Wojciech Hermeliński: transmisja z lokali wyborczych pod znakiem zapytania

Jestem prawie przekonany, że nie ma możliwości, by na najbliższe wybory to przedsięwzięcie transmisyjne zrealizować – powiedział Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. W radiu TOK FM sędzia Wojciech Hermeliński odniósł się w ten sposób do problemów, jakie pojawiają się w związku z wprowadzeniem obowiązku transmisji z lokali wyborczych. Poinformował, że PKW rozmawia w tej sprawie z informatykami zarówno z Krajowego Biura Wyborczego, jak i spoza niego. "To przedsięwzięcie na skalę nie tylko polską, ale europejską" - powiedział sędzia Hermeliński.

Wojciech Hermeliński zwrócił uwagę, że problemem jest nie tylko brak pieniędzy ale także brak czasu na przeprowadzenie wszystkich procedur przed jesiennymi wyborami samorządowymi. PKW stoi teraz przed decyzją, czy ogłosić przetarg centralny na kamery, który ze względu na skalę zakupów będzie długotrwałym przetargiem unijnym, czy też przekazać pieniądze gminom, by to one kupiły sprzęt do transmisji. To jednak w ocenie Przewodniczącego PKW grozi chaosem, bo każda gmina kupi inny sprzęt, być może najtańszy. Ponadto jak podkreślił sędzia Hermeliński, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zapowiedziała, że powinna cały ten sprzęt obejrzeć, by wydać zapewnienie, że jest on bezpieczny. „Można w jakimś sklepie kupić kamerę za 150 złotych, tylko że w ciągu paru sekund najgłupszy haker się do niej włamie i zamiast oglądać przebieg wyborów będzie się oglądało jakieś obsceniczne filmiki” – zauważył Wojciech Hermeliński.

Przewodniczący PKW zwrócił ponadto uwagę, że ustawodawca nie sprecyzował ani ile ma być kamer w lokalach wyborczych, ani co mają one pokazywać.  W jego przekonaniu kamery „powinny się skupić na tym momencie, kiedy wyborca wrzuca kartę do urny, a szczególnie na tym, kiedy zaczyna się liczenie głosów”. „Do tego jest potrzebna kamera o dużej rozdzielczości, jeżeli będzie to kamera przemysłowa, to szkoda pieniędzy na coś takiego” – podkreślił sędzia Hermeliński. Jak dodał, nie wszyscy wyborcy, zwłaszcza ci, głosujący w zakładach karnych, domach pomocy społecznej czy szpitalach mogą chcieć być nagrywani. „Nie wyobrażam sobie, żeby chętnie chcieli się pokazywać i być filmowani po to żeby,  ich różni znajomi oglądali, że akurat są w szpitalu czy w więzieniu” – powiedział Wojciech Hermeliński. Zauważył, że eksperci podnoszą także problem prawa do prywatności osób, biorących udział w głosowaniu.

Przewodniczący PKW powiedział także, że oczekuje przedstawienia kandydatów na komisarzy wyborczych około 10 marca. Przyznał, że nie wie, ilu ich będzie; zaznaczył też, że nie ma żadnego przepisu, który by to regulował. „Najlepiej byłoby, żeby minister przestawił nam tych wszystkich, którzy zdadzą egzamin i spełnią wymogi formalne. To będzie być może kilkaset osób, ale mielibyśmy wtedy największą możliwość dokonać prawidłowego wyboru” – powiedział Wojciech Hermeliński. Poinformował także, że jak na razie jest niewielki odzew na nabór kandydatów na urzędników wyborczych. W całym kraju ma być ich ponad 5 i pół tysiąca. ”Podejrzewamy ze główną  przeszkodą jest  to, że urzędnik wyborczy nie może swojej funkcji sprawować tam, gdzie mieszka” – ocenił Wojciech Hermeliński.

CZYTAJ TAKŻE

SPRAWDŹ
SWOJĄ
WIEDZĘ!

Weź udział w Quizie Wyborczym