Szef KBW: zwrócimy się do ministra finansów o pieniądze na wybory

2018-02-16

Szef KBW: zwrócimy się do ministra finansów o pieniądze na wybory

Szef Krajowego Biura Wyborczego Beata Tokaj zapowiedziała, że Państwowa Komisja Wyborcza zwróci się do ministra finansów o przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na wybory samorządowe. W wywiadzie dla RMF FMminister Tokaj podkreśliła, że zgodnie z najnowszymi szacunkami KBW jesienne wybory po wprowadzeniu zmian w Kodeksie wyborczym mogą kosztować około 750 milionów złotych.

Beata Tokaj zaznaczyła, że najwięcej środków pochłonie zakup sprzętu dla obwodowych komisji wyborczych – kamer do transmisji z lokali wyborczych, komputerów, skanerów i oprogramowania. Znaczącą pozycją będą także wynagrodzenia dla stu komisarzy wyborczych i Korpusu Urzędników Wyborczych, w skład którego wejdzie około 5,5 tysiąca osób. „Krajowe Biuro Wyborcze zaplanowało pieniądze na wybory, ale jeszcze przed zmianami kodeksu wyborczego, o których wtedy nie wiedzieliśmy. Ja i Przewodniczący PKW wielokrotnie mówiliśmy na konferencjach prasowych, że tych pieniędzy jest za mało. Początkowo wyliczyliśmy, że wybory samorządowe pochłoną około 600 milionów złotych, ale później jak dochodziły dodatkowe rzeczy, czyli komputery, skanery, kamery, okazało się, że tych pieniędzy potrzeba dużo, dużo więcej” – podkreśliła. Minister Tokaj wyraziła nadzieję, że ministerstwo finansów „zreflektuje się i dość szybko nam zapewni wiedzę o tym, że będziemy mieć pieniądze na wybory”.

Szef KBW powiedziała także, że PKW stoi przed koniecznością określenia wymogów technicznych dla transmisji z lokalu wyborczego. „Według ustawy transmisja z lokalu musi być dostępna na stronie internetowej PKW. Jeszcze nie wiemy dokładnie, jak to będzie wyglądało: czy to będą linki na stronie PKW, czy to będzie dostępne na stronie urzędu gminy. To wszystko jest jeszcze w przygotowaniu” – zaznaczyła Beata Tokaj.

Minister Tokaj powiedziała również, że zachęca obecnych sędziów-komisarzy wyborczych do zgłaszania do MSWiA swoich kandydatur jako nowych komisarzy. „Gdyby zgłosili się komisarze, którzy obecnie jeszcze pełnią funkcję komisarzy wyborczych, czyli sędziowie, na pewno ta praca byłaby lepiej zorganizowana i dobrze wykonywana. W każdym województwie, w każdej delegaturze, byłby fachowiec, który współpracowałby z nowymi komisarzami i na pewno uczyłby tych, którzy do tej pory nie mieli styczności z prawem wyborczym” – oceniła Szef KBW. Jej zdaniem po jednodniowym szkoleniu, jakie dla kandydatów na komisarzy planuje resort spraw wewnętrznych i administracji nie uzyska się takiej wiedzy, jaką posiada obecny komisarz wyborczy. „Nie wystarczy przeczytać Kodeks wyborczy. Tu trzeba mieć i wiedzę, i praktykę. Dlatego taki sędzia-komisarz który do tej pory był komisarzem, wiedziałby, jak zorganizować, jak przeprowadzić te wybory. Mógłby wiele nauczyć tych nowych, a przede wszystkim pokierować ich pracą” – dodała Beata Tokaj.

Beata Tokaj zwróciła także uwagę, że nowe przepisy Kodeksu wyborczego prowadzą do wydłużenia czasu pracy komisji obwodowych, a co za tym idzie wydłuży się czas podania oficjalnych wyników głosowania. Przypomniała, że ustawodawca zdecydował o wprowadzeniu drugiej obwodowej komisji wyborczej, która będzie zajmować się liczeniem głosów. Minister Tokaj wyjaśniła, że pierwsza komisja – do przeprowadzenia głosowania – po  jego zakończeniu musi sporządzić protokół a następnie przekazać wszystkie dokumenty i urnę wyborczą drugiej komisji. Zmienia się także procedura postępowania z wprowadzeniem protokołu z wynikami do systemu informatycznego. Jak tłumaczyła Szef KBW, komisja dopiero po sporządzeniu protokołu i podpisaniu go, będzie wprowadzała dane do systemu informatycznego. „I dopiero wtedy system informatyczny pokaże, czy komisja popełniła jakieś błędy, czy ich nie popełniła. Jeżeli popełniła - komisja będzie musiała jeszcze raz przeliczać karty, jeszcze raz sporządzać protokół głosowania, podpisać, opieczętować i dopiero wprowadzić dane. Tak może być i trzy razy, i cztery razy” – mówiła Beata Tokaj. Podkreśliła, że PKW cały czas stoi na stanowisku, że nowe przepisy Kodeksu wyborczego wprowadzają ogromny chaos i destabilizację. Przyznała, że jeśli chodzi o przygotowanie jesiennych wyborów samorządowych „powoli posuwamy się do przodu, aczkolwiek jest to bardzo trudne”.

CZYTAJ TAKŻE

SPRAWDŹ
SWOJĄ
WIEDZĘ!

Weź udział w Quizie Wyborczym